Rekolekcje to czas, przytulenia do Boga rekolekcje pomogą odnaleźć sen życia

Rekolekcje spotkania z drugim człowiekiem

Umocnij swoją wiarę w relacji z Bogiem, drugim człowiekiem i samym sobą.

Zapraszam na wspólnie przeżyte rekolekcje, poprzez które możemy zastanowić się, czym jest życie; pochylić się nad jego niepowtarzalnością oraz uświadomić sobie jak cenna jest każda chwila naszego istnienia i każdy z nas.

Czy potrafisz dostrzec w sobie, jak wyjątkową i wartościową jesteś osobą?
Nie można mieć co do tego żadnych wątpliwości, bo Bóg stwarza to co jest dobre i piękne!

A jednak bywa, że jesteśmy zagubieni w tym świecie; nie czujemy się akceptowani albo nie potrafimy w pełni zaakceptować samych siebie, drugiego człowieka, a nawet życia.

Również mi nie jest obce zmaganie się z trudnościami... Przełomowym punktem była Msza Święta. Gdy przyjąłem Pana Jezusa w Komunii Świętej, z moich oczu popłynęły łzy radości i wzruszenia. Doświadczyłem wówczas tak wszechogarniającej i niesamowitej Miłości Boga, że zapewne w Niebie jest tak dobrze jak było mi wtedy i jest nadal, gdy spotykam się z Panem Jezusem w Eucharystii.

Ta Msza Święta pozwoliła mi uwierzyć, że skoro sam Bóg chce być ze mną, to moje życie musi mieć sens i znaczenie... może także dla innych ludzi... Były to też swego rodzaju rekolekcje, które pomogły mi zrozumieć, że bardziej istotne od tego, co nas dotyka, jest nasze nastawienie do tych doświadczeń, a ich przeżywanie uwarunkowane jest wartościami, które są dla nas najważniejsze i które określają sens oraz cel istnienia. Taka jest moja Wiara, która nie polega tylko na oczekiwaniu tego, co według mnie byłoby dobre, lecz wypływa z niej ufna pewność, że wszystko co stałoby się z woli Boga, jest dobre, bo ma swoje głębsze uzasadnienie.

Od tego czasu moje życie zaczęło się zmieniać - jest aktywne, twórcze i ciekawe. W tym wszystkim doświadczam niezwykłego działania Boga, który pomaga, ale nie wyręcza...

Być może moje doświadczenia i przemyślenia pomogą Tobie odnaleźć to co jest najważniejsze, a niejednokrotnie zagubione w tym szalonym biegu za uciekającym czasem i różnymi mirażami...
Nie tylko chcę o tym mówić, nie tylko pocieszać, ale pokazywać własnym życiem, że niemożliwe może stać się rzeczywistością.

Jeśli zainteresowała Cię taka forma rekolekcji, to proszę napisz na mój mail, a odezwę się do Ciebie


Na twoją stronę trafiłam dość przypadkowo. Poczytałam trochę, trafne przemyślenia, dojrzałe i mądre. Widać w nich wiarę w Boga i siłę do codziennej walki a zarazem nadzieję, wiarę i miłość. Jesteś osobą, która posiada bardzo dużo pogody ducha. Pokazujesz ludziom, że mimo wielu barier fizycznych i psychicznych niekiedy ludzkich lęków przed niepełnosprawnością można się otworzyć. Myślę, że to ty pomagasz ludziom się też otworzyć na ciebie udowadniając, że jesteś kimś wartościowym. Jesteś człowiekiem, z którego wiele osób mogłoby brać przykład. Jesteś dla nich inspiracją i motywacją. Pomyślą np., że Tobie się udało to im też. Wtedy oni zatrzymują się na chwilkę i myślą On...jest szczęśliwy... a ja narzekam na drobnostki... Wtedy i oni starają się doceniać życie, każdą chwilę. Przychodzą mi na myśl takie słowa na myśl, że ludzi kochamy za to, kim są a nie za to jak wyglądają. Nigdy nie należy się załamywać. Twój optymizm jest piękny i myślę, że masz dar zarażania nim innych. Jak mówią optymizm leczy wszystko. Najważniejsze by mimo wielu barier kroczyć radośnie i jak sam uważasz żyć tak by nie zmarnować życia. Głównie chodzi mi o to byś wiedział, że jesteś kimś wyjątkowym i robisz wiele dla innych ludzi. A przede wszystkim pokazujesz innym, że można żyć inaczej, szczęśliwiej i nie trzeba zamykać się w czterech ścianach. Pokazujesz, że niepełnosprawność nie musi oznaczać samotność.
Życzę Ci byś dalej miał tak dużo wiary, nadziei i miłości. By nigdy nie zabrakło serdecznych ludzi obok Ciebie. Musisz znać swoją wartość.

Serdeczne pozdrowienia. MAGDA

jak się można zgłosić na te rekolekcje?

5 września 2009 14:26

Ewa Wrobel

Góra Świętej Anny, do dziś za nią tęsknię, niestety nie mam możliwości odwiedzenia tego wspaniałego miejsca. Pamiętam bardzo dobrze opowieść niesamowitą opowieść Jacka o swoim życiu i o tym jak odnalazł w nim sens i Boga, do dziś łezka mi się w oku kręci, tak niesamowicie szczera i prawdziwa ona była. Serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich z Górki-Ojców, Braci, młodzieży, Ciebie Jacku oraz Wszystkich bardzo mocno ściskam. Każdy potrafi dawać drugiemu człowiekowi wiarę, siłę i nadzieję na lepsze jutro, samym swoim istnieniem daję wiarę drugiemu człowiekowi:)

17 czerwca 2009 17:07

Justyna R

Takich ludzi, JACKU, dzisiaj nam potrzeba, a wtedy już będziemy tylko o krok od NIEBA...
Pozdrawiam i uśmiech serca zostawiam:):):)

5 marca 2009 21:51

Krystyna

witaj.. przypadkiem znalazłam Twoją stronę.. zainteresowała mnie i wybieram się na rekolekcje 6-8 marca.... nie wiem tylko.. co mam ze sobą zabrać? mam wziąć śpiwór? co jeszcze? bo nie wiem kogo mam zapytać...

27 lutego 2009 17:28

Ala

Brak mi słów... Te rekolekcje są chyba po to, żeby właśnie brakło słów, a zaczęło się działanie w życiu... Taki duchowy pokarm.. Oby na jak najdłużej... Pozdrawiam wszystkich Uczestników i Ojców prowadzących kazania i wykłady

28 października 2008 15:01

Wiola

"Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego"... Nie potrafię pięknie pisać, ani mówić... ale z głębi serca dziękuję Wam wszystkim za cudowny czas rekolekcji, które wczoraj się niestety:-( zakończyły. Dziękuję za każde dobre słowo, za każdy uśmiech, za czas spędzony na wspólnej modlitwie czy rozmowie...Dziękuję, że Jesteście:-) Mam nadzieję, że niebawem się znowu spotkamy!!! Pozdrawiam serdecznie :-)

27 października 2008 17:24

Monika

"Wszystko mogę w Tym który mnie umacnia" - ktoś niedawno przypomniał mi te słowa w Jesionej :D

17 października 2008 11:16

Wiola

mam pytanie, czy są jakieś zapisy na rekolekcje, które mają się odbyć 24 października, czy potrzebna jest jakaś wcześniejsza wpłata, czy można to zrobić na miejscu?

15 października 2008 22:22

Marta

Witaj Kasiu, powiem Ci tak: na rekolekcje (szczególnie pierwsze w życiu:) zapisujesz się i przyjeżdżasz.. a to co będzie się działo od 19.00 w piątek 24.10 oddajesz Bogu:) po prostu!! A On nie zawodzi i będzie Ci tam dobrze!

15 października 2008 17:27

aniamo

witam, bardzo bym chciała pojechać, ale nigdy nie byłam na żadnych rekolekcjach, czy ktoś mógłby napisać, jak to mniej więcej wygląda i czy osoby, które nigdy wcześniej nie były na rekolekcjach też mogą pojechać?

28 września 2008 19:20

Kasia

Ten obóz w Białym Dunajcu to coś niesamowitego... Przede wszystkim mili ludzie, atmosfera pełna duchowości no i piękne Tatry.. Po przyjeździe czuje się zastrzyk energii na następne dni, może miesiące.. No i pozdrawiam mojego nowego przyjaciela Jacka - trzymaj się Zbóju!;)•

Wiola

18 września 2008 16:12

Kłaniam się Proszę o dodanie do Waszej bazy danych, naszych rekolekcji
>>> www.rekolekcjewrokitnie.pl
Pozostaje w kontakcie, pozdrawiam administrator

29 kwietnia 2008 21:15

Tomek Wolak

hej jeżdżę na różne rekolekcje od 3 lat i nigdy nie można się skupić hałasy i w ogóle... Mam nadzieje, że jakoś się dostanę na te rekolekcje pomóżcie mi odnaleźć BOGA powiedzcie mi jak mam się tam dostać

21 kwietnia 2008 08:16

kasia i maja

Nasza znajomość... jak to powiedziałeś?? "pięciominutowa" niby nic a coś wielkiego...
Dziękuję, że zaufałeś mojej osobie i pozwoliłeś mi dotknąć i nauczyć się nowej codzienności.
Bogu dzięki Jacku, że wtedy w Jasionej stanąłeś na mojej drodze...

20 stycznia 2008 19:54

Agnieszka

Na Ewangeliczne Rozliczenie zaprosił mnie Jacek (Dotychczas znałam go tylko przez internet.) Po raz pierwszy miałam uczestniczyć w rekolekcjach na Górze Św. Anny. Nie znałam nikogo. A mój wiek znacznie przekraczał średnią... Ponadto podjęłam się opieki nad Jackiem, a nigdy wcześniej nie robiłam czegoś podobnego. Wyzwań było, więc kilka. Ze słowami „NIE LĘKAJ SIĘ, JA JESTEM Z WAMI / TOBĄ” ruszyłam w drogę. Najpierw do Jacka, potem wraz z nim na Górkę.

Poznałam mnóstwo ludzi. W zasadzie wszyscy młodsi ode mnie. Każdy z nich ubogacił mnie. Każdy dał mi coś, co zabrałam z powrotem do domu. To miejsce oczarowało mnie od razu. Znalazłam tam, nie tyle spokój i ciszę, ale przede wszystkim ciepło i dobro, ludzką życzliwość, bezinteresowność, otwartość na „inność” - jakąkolwiek.

Ani przez chwilę nie czułam się obco, samotnie. Byłam od razu jedną z nich. Myślę, że to za sprawą osobowości Jacka. I chociaż na początku byłam przerażona jak sobie poradzę, czy bardziej mu zaszkodzę niż pomogę. To nie było tak źle (w mojej opinii, bo nie wiem, co o tym myśli sam zainteresowany;)).
(Od Jacka: Super - jeszcze się taka nie narodziła, która by sobie nie poradziła!:)

Kaplica gdzie o każdej porze mogliśmy adorować Chrystusa - miejsce niesamowite. Wychodzić się z niego nie chciało. Tam czułam Jego obecność, niemalże namacalnie. Każda Msza Św. z cudownym śpiewem scholii, Ojcze Nasz, uścisk dłoni, kazanie, łańcuch ludzkich serc.

Zresztą każda konferencja, rozmowa, spowiedź to wszystko sprawiało, że odżyłam, jakaś łuska, powłoka spadła, coś pękło. Poczułam się nowym człowiekiem. I nikt nie chodził smutny, zmęczony, nadęty...

Na koniec bal. Bawiłam się doskonale. Msza o północy. Z Bogiem witamy Nowy Rok. Każdy czegoś oczekuje, pragnie, cos postanawia. Życzę sobie i innym jak najwięcej owoców rekolekcji, by stawać się coraz lepszym uczniem Jezusa.

16 stycznia 2008 19:20

Asia

"Musimy być mocni mocą MIŁOŚCI, która jest potężniejsza niż śmierć"

11 stycznia 2008 19:19

Magda

Po raz i to naprawdę przeżyłam sylwestra, a było to właśnie na Górze Św. Anny. Chwile, które tam spędziłam obudziły we mnie pragnienie przytulenia się do serca Jezusa, chce Tobie Jacku podziękować jesteś cudownym człowiekiem, masz tyle mądrości w sobie, gdy jestem z Tobą czuje obecność samego Boga.

3 stycznia 2008 00:01

Justyna <><

Ja mam pytanie trochę innego rodzaju. Szukam informacji na temat ośrodków, które prowadzą rekolekcje uzdrowienia wspomnień. Wiem, że są one organizowane w Magdelance k. Warszawy a czy ktoś wie coś na temat innych ośrodków. Bardzo proszę o pomoc.

27 grudnia 2007 21:42

Anna Brandys

Chciałabym się więcej dowiedzieć na temat tych rekolekcji adwentowych 7-9 grudnia? czy można jeszcze się zapisać i ile kosztuje taki pobyt tam.... i jak wygląda zakwaterowanie tam:) pozdrawiam

18 listopada 2007 12:49

Jowita

:) Od jakiegoś czasu jeżdżę na rekolekcje do sióstr Katarzynek do Gietrzwaldu. Znalazłam tę stronke w internecie i chciałbym przyjechać:)

30 października 2007 21:05

Małgorzta

Panie proszę spraw,
aby życie mi nie było obojętne,
abym kochał zawsze to co piękne,
pozostawił ciepły ślad na czyjejś ręce…

Kolego, koleżanko…..
Zastanawiasz się nieraz co zrobić ze swoim wolnym czasem…
Ja też zastanawiałam się w jaki sposób mogę wykorzystać wolny czas, Tak aby spędzić go bardzo aktywnie a jednocześnie odpoczywając od wykładów, ćwiczeń, konwersatoria… ……a więc…..
któregoś dnia bliski mój przyjaciel powiedział, że odbywają się na Górze Świętej Anny od 19 do 21 rekolekcje dla studentów i młodzieży pracującej.
Powiedział mi, że można na tych rekolekcjach spędzić cudowny czas, zbliżyć się do Boga, poznać fantastycznych ludzi, nabrać dystansu do studiów – nauki – pracy…
Długo się zastanawiałam, czy jechać, ale potrzebowałam zastrzyku pozytywnych wrażeń…mówiąc swoim językiem studiów, moja bateria życia zaczęła się wyczerpywać, potrzebowałam akumulatora…:)
Bardzo chciałabym opisać wam wszystko w najmniejszych szczegółach co się działo na tych rekolekcjach na Górze Świętej Anny, ale nie można przekazać wszystkiego pisząc relacji na papierze, opowiadając….
To trzeba przeżyć samemu….

Tematem tegorocznych rekolekcji był BÓG HONOR OJCZYZNA
Myśleliśmy co możemy zrobić dla swojego kraju, jak postrzegamy nasze podwórko, otoczenie w którym żyjemy …jednak w tym wszystkim co się tam działo można było znaleźć czas na wypicie pysznej herbaty i skosztowanie kawałek ciasta jak i również spacerowaliśmy po bajecznie zasypanym liśćmi jesiennymi amfiteatrze….
Rzadko kiedy zastanawiał się na d spójnością tych trzech słów: Bóg Honor Ojczyzna . Zatem na Gorze Świętej Anny na konferencjach, wspólnych dyskusjach do późna, projekcjach filmów historycznych… dostrzegłam jak ważne są dla mnie wartości patriotyzmu, miłości bliźniego, kultura…
Na tych rekolekcjach usłyszałam wewnętrzny głos, że Polska mnie potrzebuje, że ja potrzebuje Polski… Dziękuję Bogu, że jestem Polką, że urodziłam się w Polsce, że mogę w niej rozwijać swoje talenty ubogacać swoje wnętrze, tworzyć historię narodu w którym żyję.
Jeśli w twoim życiu pojawiły się pewne pytania, sytuacje których nie wiesz jak rozwiązać, bież swoje serce + dusze, plecak (z podręcznym bagażem) w wsiadaj do pociągu kierunek Góra Świętej Anny………a wrócisz wzmocniony.

29 października 2007 06:16

z Panem Bogiem - Justyna

Testament
Ojca Świętego
Jana Pawła II


Więcej o moich przeżyciach i przemyśleniach: Docenić chwilę życia

Rekolekcje Siłą Jego Potęgi
W poszukiwaniu Sensu Życia
Dla Kobiet nie tylko w Dniu Kobiet

Rekolekcje
Rekolekcje